wersja testowa serwisu

Policyjny patrol uratował życie młodego mężczyzny

270-128646
fot. KPP w Opocznie

Kolejny raz policjant Komendy Powiatowej Policji w Opocznie asp. Piotr Laskowski, znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. Tym razem funkcjonariusz wraz ze swoją partnerką z patrolu, sierż. Eweliną Bogusławską, uratowali życie 30-letniemu mieszkańcowi powiatu opoczyńskiego, który zasłabł i przestał oddychać. Oboje zgodnie przyznają, że są szczęśliwi, że mogli pomóc drugiemu człowiekowi.

Dramatyczne sceny rozegrały się 13 kwietnia 2021 roku około godz.10.15 w miejscowości Wójcin w gminnie Paradyż. Zgłoszenie jakie otrzymała opoczyńska policja dotyczyło zasłabnięcia młodego mężczyzny, który miał nie oddychać. Na miejsce, zostali natychmiast skierowani policjanci z paradyskiego komisariatu policji. W tym dniu służbę, pełnił doświadczony partol policjantów asp. Piotr Laskowski oraz sierż. Ewelina Bogusławska. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie.

- 30-letni mężczyzna leżał na ziemi, nie dawał oznak życia, nie oddychał. Nie było także wyczuwalne u niego tętno. Mundurowi rozpoczęli dramatyczną walkę o życie 30-latka. Dzięki swojemu doświadczeniu, doskonale wiedzieli, co mają w takiej sytuacji robić. Ocenili stan pacjenta, następnie asp. Laskowski wspólnie z sierż. Eweliną Bogusławską, przystąpił do reanimacji 30-latka. Po kilku minutach przywrócili oddech mężczyźnie, choć nadal nie odzyskał on przytomności - relacjonuje asp. szt. Barbara Stępień z KPP w Opocznie.

Policjanci w oczekiwaniu na zespół ratowników medycznych, ułożyli poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej, wciąż monitorując jego oddech. Po chwili na miejscu byli już ratownicy medyczni ze Szpitala Powiatowego w Opocznie, którzy zaopiekowali się pacjentem i przewieźli go do placówki medycznej pod opiekę specjalistów.

To nie pierwszy raz kiedy asp. Laskowski podejmuje interwencje, w których ratuje życie. W swojej 18-letniej służbie w Policji, wiele razy stawał w sytuacjach, w których dzięki swoim szybkim reakcjom, kilka razy udało się pomóc drugiemu człowiekowi. Na początku swojej służby w Policji, w 2007 roku, około północy, dostrzegł czarny dym w oknach mieszkania na czwartym piętrze. Mieszkanie stało w płomieniach, a na schodach była wystraszona kobieta. Policjant wezwał straż pożarną, ale w tym samym czasie kobieta poinformowała, że w mieszkaniu jest dziecko. Podjął trzy próby ratowania dziewczynki z płomieni, sprawdzając kolejne pomieszczenia. Po trzecim razie przybyli strażacy. Funkcjonariusz przekazał strażakom zdobyte informacje, co pozwoliło ratownikom na sprawne odnalezienie wówczas dwuletniej dziewczynki. Akcja gaśnicza trwała, ale policjant stracił przytomność i trafił pod opiekę medyczną. Spędził dobę w szpitalu, ale najważniejsze, że dziecko zostało uratowane.

Kolejny raz jesienią 2010 roku Piotr Laskowski z dwoma kolegami patrolował nowo wybudowane osiedle domków jednorodzinnych. Na tyłach jednego z budynków zauważyli kłęby dymu. Kiedy tam poszli, zobaczyli palący się stos palet. Pożar był tak duży, że zagrażał stojącemu obok domowi. Wezwano oczywiście straż pożarną. Asp. Piotr Laskowski, wpadł na pomysł, by palące się palety zasypać leżącym obok żwirem. Gdy przyjechała straż, ogień był już stłumiony, a pobliskie zabudowania bezpieczne. Kolejne bardzo poważne zdarzenie miało miejsce wiosną 2015 roku, kiedy to asp. Laskowski, wraz z asp. Michałem Chłopek podejmowali interwencję wobec agresywnego mężczyzny. Wówczas agresor dwukrotnie ugodził asp. Chłopka nożem, uszkadzając mu tętnicę udową. Piotr Laskowski obezwładnił napastnika, a następnie zajął się ratowaniem życia kolegi z patrolu. Dziś już wiemy, że dzięki reakcji asp. Piotra Laskowskiego uratowane zostało życie naszego kolegi.

W listopadzie 2017 roku, opoczyński policjant uratował życie niemowlaka, który się zakrztusił. W tym samym roku policjant, pomógł uratować zdrowie młodego mężczyzny, który zasłabł za kierownicą samochodu. W 2018 roku uratował niedoszłego samobójcę, a w 2019 pomógł uwięzionej przez agresywnego partnera kobiecie.

- Cieszymy się, że i tym razem dzięki szybkiej i sprawnej reakcji naszych kolegów, udało się pomóc drugiemu człowiekowi. Oboje policjanci, którzy 13 kwietnia 2021 roku w Wójcinie, brali udział w reanimacji młodego mężczyzny, zgodnie przyznają, że służba w Policji jest dla nich nie tylko pracą ale przede wszystkim pasją, a największą satysfakcję daje im to, że mogli pomóc drugiemu człowiekowi. Mieszkańcowi naszego powiatu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia - dodaje asp. szt. Barbara Stępień.