Wraz z ujawnieniem przez śledczych z Prokuratury Rejonowej w Zgierzu kolejnych faktów w sprawie rodziny zastępczej z tego miasto wyłania się wstrząsający obraz sytuacji. W sobotę, 14 lutego Sąd Rejonowy w Zgierzu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla rodziców zastępczych i ich 39-letniego znajomego. Cała trójka usłyszała zarzuty dotyczące znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad ośmioletnim chłopcem.
Śledztwo w sprawie znęcania ze szczególnym okrucieństwem nad 8-letnim chłopcem, do którego doszło w rodzinie zastępczej nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Zgierzu.
Do zainicjowania postępowania doszło po tym, jak przechodzień nagrał chłopca, który stał w samej piżamie, boso na śniegu i wykazywał oznaki wychłodzenia. Nagranie zostało przez niego przesłane do jednostki policji. W wyniku tego funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu udali się do miejsca zamieszkania chłopca oraz jego rodziny.
- W trakcie interwencji rodzice zastępczy twierdzili, że 8-latka nie ma w domu, albowiem przebywa u ciotki. Okoliczności te okazały się nieprawdziwe, a chłopiec wszedł do lokalu gdy przebywali tam jeszcze funkcjonariusze. Na jego ciele znajdowały się liczne obrażenia, w tym na głowie, plecach, klatce piersiowej, a także na pośladkach - mówi Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Chłopiec został wysłuchany w "niebieskim pokoju" w obecności sędziego i psychologa. Na tej podstawie biegły sporządził kompleksową opinię, w której opisał obrażenia zaistniałe u dziecka. Stwierdził jednoznacznie, że są one związane z przemocą domową w bardzo ciężkiej formie. Wszystkie zeznania, które w miniony piątek, 13 lutego dziecko złożyło przed sądem, zostały potwierdzone również w obiektywnej opinii biegłego.
Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, wobec pokrzywdzonego stosowano różne formy przemocy fizycznej oraz psychicznej.
- Chłopiec był wyzywany obelżywymi słowami, bito go drewnianymi przedmiotami, jak również stosowano wobec niego kary polegające na klęczeniu nago z wyciągniętymi rękami bądź staniu na zewnątrz na mrozie. Kary wymierzano mu za to, że nie mógł znaleźć bielizny bądź zapomniał wyprowadzić psa - dodaje Paweł Jasiak.
W związku z tym zatrzymano rodziców zastępczych (40 i 31 lat) oraz przebywającego w mieszkaniu mężczyznę, który miał dopuszczać się aktów przemocy (39 lat). Wszyscy usłyszeli zarzuty obejmujące znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad małoletnim (art. 207 § 2 kk, kara do 10 lat pozbawienia wolności), spowodowania uszczerbku na zdrowiu oraz narażenia małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku.
Prokurator zdecydował o skierowaniu wobec całej trójki wniosków o zastosowanie tymczasowego aresztowania, powołując się tak na obawę matactwa, jak i na możliwość wymierzenia surowej kary pozbawienia wolności i związaną z tym obawę ucieczki.